Wódka na stole – chyba wszyscy znamy zalety bezpośredniego dostępu do tego trunku. A czy wiemy jakie argumenty przemawiają za zatrudnieniem barmana?

Jeśli zastanawiamy się jak urozmaicić gościom przyjęcie weselne, postawmy na dobrą obsługę barmańską. Nie kolegę, który potrafi przygotować Cuba Libre i nalać piwa z kegla, ale prawdziwego profesjonalistę/profesjonalistkę. Gwarantujemy, że pomysł jakim jest barman na wesele, zawsze jest strzałem w dziesiątkę i jedną z najpopularniejszych atrakcji (nie tylko wśród dorosłych).

Barman na weselu ma same zalety

Dobry barman to ktoś więcej niż osoba przyrządzająca drinki. To artysta i „akrobata” w jednym, co może przygotować niesamowite napoje i atrakcje wizualne jednocześnie. Choć jego wynajęcie potrafi słono kosztować, jest to wydatek który się opłaca.

Barman już z dwóch, trzech składników wyczaruje cuda. Nie ma szansy, aby nie zadowolił wszelakich gustów. U niego każdy znajdzie coś dla siebie. Dopieści malkontentów serwując nie tylko pyszne, ale i pięknie wyglądające drinki. Słodkie, cierpkie, kwaśne, wytrawne orzeźwiające czy rozgrzewające. Każdy dostanie dokładnie to, czego potrzebuje. Nawet wódka weselna od niego smakuje lepiej. Dzięki barmanowi goście mają szansę spróbować absolutnych nowości. W barze musieliby za nie zapłacić, a tu mogą je śmiało przetestować.

Jeśli zdecydujemy się na profesjonalistę, zrobi on więcej niż wybornego drinka. Będzie potrafił przygotować napój idealnie komponujący się z motywem przewodnim całej uroczystości weselnej. Może być to drink:

  • dobrany kolorystycznie (różowy, błękitny, zielony),
  • z pasującymi do dekoracji sali ozdobami,
  • z lodem z zamrożonymi wewnątrz kwiatami,
  • a nawet dostosowanymi nazwami drinków (kojarzącymi się z filmami lub np. wakacjami w tropikach).

Ponadto, zamiast powitalnego wina musującego, możemy poprosić barmana by wcześniej przygotował odpowiednią ilość tzw. welcome drinków (drinków powitalnych). Gość miło zaskoczony od progu, to gość, który nasze wesele będzie długo wspominał.

Ale barman nie jest tylko po to by nacieszyć zmysł smaku. Potrafi też rozpieścić powonienie i wzrok. Są barmani specjalizujący się w sztuczkach (polscy są w tym doskonali – mamy wielu z tytułem mistrza). Mogą żonglować butelkami w rytm muzyki, podpalać drinki (np. sambucę), organizować pokazy z ogniem.

Barman może też zorganizować mini szkolenia i nauczyć wykonywania smacznych, imponujących, niezbyt czasochłonnych (na weselu nie ma czasu) drinków. Chętnych na kurs będzie co niemiara.

Drink bar ma też inną zaletę. Tu spotykają się nasi goście, którzy na sali siedzą w różnych, oddalonych od siebie punktach. Wystarczy że postawimy stoisko w nieco bardziej cichym miejscu i na uboczu (by biesiadnicy nie torowali przejścia innym), a wszyscy chętnie będą się spotykać przy ladzie. Poznawać się i rozmawiać. To integruje i rozkręca imprezę.

Jedną z ważniejszych zalet jest usługa barmańska dla dzieci oraz niepijących. Profesjonalny barman na wesele, potrafi ze zwykłego soku uczynić dzieło sztuki. Będzie wystrzałowy, smaczny i doskonale imitujący drinka z zawartością alkoholu (a dzieci lubią czuć się jak dorośli). Bo kto powiedział że nie da się zrobić drinka bez procentów? Na rynku mamy już bezalkoholowe rumy, giny czy wina i piwa, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, by także z nich skorzystać (dla dorosłych niepijących).

Ile kosztuje barman na wesele?

Czas na składowe, od których będzie zależało wynagrodzenie:

  • styl klasyczny czy working flair (sztuczki/pokazy),
  • ilość godzin pracy,
  • czy dostarcza własne szło (idealne pod konkretne drinki),
  • czy sam zapewnia sprzęt typu: shaker, kruszarka do lodu, blender, wyciskarka do owoców,
  • czy ma zakupić pikery, słomki, patyczki, mieszadła,
  • co z syropami, przyprawami, ziołami, owocami świeżymi i suszonymi,
  • czy kupuje alkohol we własnym zakresie czy mamy dostarczyć według jego zamówienia, etc.

Najlepiej byłoby, gdyby barman zrobił nam listę potrzebnych alkoholi. Wszelakie wódki weselne (jak np. Biały Bocian, Ogiński, Bjorn, Morosha), whiskey (np. Ballantine’s, Jack Daniel’s), rumy (np. Capitan Morgan), Malibu, Prosecco, wina (np. Portada) czy inne trunki, moglibyśmy wtedy kupić sami i to najtaniej, bo w hurtowni Grupy Grabiec. W innym przypadku ryzykujemy, że będzie drogo.

Cena wynajmu najtańszych barmanów wynosi od tysiąca zł wzwyż. Najdroższe znalezione oferty, to nawet 10-12 tysięcy zł. Średni koszt wynajęcia 3-4 tys. Barmani pracują średnio do 1-2 w nocy.

[Głosów: 1 Średnia: 5]
Poprzedni artykułOkulary progresywne – co trzeba o nich wiedzieć?
Następny artykułWejdź w jesień pewnym krokiem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj